Joanna Wołosz zdetronizowana. Srebro aż, czy tylko ? – analiza meczu, wynik i szczegóły
Najważniejsze momenty spotkania
Analiza gry i statystyki
Kluczowi zawodnicy i MVP
Reakcje klubów po meczu
Podsumowanie i wnioski
Joanna Wołosz, w towarzystwie koleżanek z Prosseco Doc Imoco Conegliano, była na dobrej drodze do obrony tytułu najlepszego siatkarskiego klubu na świecie, który zdobyła rok temu.
Polka do pewnego momentu mogła być zadowolona z przebiegu finałowego spotkania, ponieważ jej drużyna prowadziła już 24:20 w meczu o złoto.
Niestety, później nastąpił bolesny zwrot akcji, a po meczu utytułowana rozgrywająca została pominięta przy przyznawaniu prestiżowych nagród.
Joanna Wołosz może poszczycić się trzema triumfami w Klubowych Mistrzostwach Świata, a przed turniejem, który odbył się w ostatnich dniach w Sao Paulo, miała okazję na zdobycie czwartego tytułu w swojej karierze.
Włoski zespół Prosseco Doc Imoco Conegliano, w barwach którego gra polska rozgrywająca, był uważany za jednego z faworytów turnieju w Brazylii, a sama Wołosz nie ukrywała, że chce walczyć o złoty medal.
35-letnia zawodniczka, razem z koleżankami, systematycznie zbliżała się do obrony tytułu – siatkarki Prosseco Doc Imoco Conegliano w grupie B najpierw pokonały amerykański zespół Walkirie Orlando, następnie egipski Zamalek SC, a na koniec tej fazy turnieju brazylijski Dentil Praia Clube.
Włoska drużyna nie straciła przy tym żadnego seta, co potwierdza, że nie bez powodu jest wymieniana w gronie faworytów do złota.
W półfinale Wołosz i jej drużyna zmierzyli się z brazylijskim Osasco São Cristóvão Saúde, które pokonali 3:1.
W meczu o mistrzostwo, zgodnie z przewidywaniami polskiej siatkarki, zawodniczki

De Giorgi odkrył karty na ME. Gwiazda wraca do składu, dwaj siatkarze poza kadrą.
One są niesamowite.
Pewna wygrana Polek. Słowenia pokonana w trzech setach, jest już awans.